Samodzielność od Kuchni

Warsztaty Kulinarne na obozie fundacji Robinson Crusoe

Za nami warsztaty dla uczestników obozu Fundacji Robinson Crusoe. Cztery dni poznawania nowych smaków, pracy zespołowej i rozmów o jedzeniu. Okazało się, że żeby dobrze jeść nie trzeba wielkiego budżetu ani bardzo zaawansowanych umiejętności. Potrzeba zaufania do siebie i swojego smaku. Wychodziliśmy poza strefę dobrze znanych smaków by poszerzyć kulinarny horyzont. W końcu żeby coś mogło stać się ulubioną potrawą, trzeba tego najpierw spróbować!

Celem naszych warsztatów wcale nie jest przekonanie uczestników do jedzenia wszystkich warzyw. Chodzi o wyjście poza strefę dobrze znanych smaków, ale też bycie w zgodzie ze sobą. Nie smakuje mi więc nie jem. Próbuję żeby podjąć świadomą i samodzielną decyzję. Odwagę do stawania czoła wyzwaniom i umiejętność dbania o siebie ćwiczy się tylko w praktyce.

W pracy warsztatowej najbardziej cenimy sobie wszystko to, co dzieje się przy okazji i pomiędzy. Między krojeniem a dodawaniem owoców do garnka, ktoś powie, że nigdy nie jadł jaglanki i trochę boi się, czy będzie mu smakowała. A potem podchodzi, żeby spisać przepis, bo koniecznie takiej jaglanki musi spróbować jego babcia. Gotowanie to nie tylko jedzenie, to wyrażanie troski, dzielenie się doświadczeniem, otwieranie się na nowe.

Czasami w ogóle nie chodzi o przepis i zdobycie umiejętności kulinarnych. Na warsztatach pokazujemy, że jedzenie sprzyja lepszemu dbaniu o siebie. Kiedy zadajemy sobie pytanie: “czego dzisiaj potrzebuję?”, dajemy sobie uważność, łapiemy kontakt z ciałem i emocjami. Odpowiedzią nie zawsze musi być ugotowanie czegoś — czasami to może być pójście do kogoś na obiad, bo chcemy poczuć się zaopiekowani, a czasami zamówienie pizzy bo potrzebujemy odpoczynku od obowiązków. Robinsonowie mają za zadanie wyznaczyć sobie cele. Jeden z nich brzmiał: “Chciałabym nauczyć się gotować, bo wyjeżdżam na studia”. W czasie naszej pracy ewoluował w “chciałabym gotować bez poczucia przymusu”, aby następnie stać się “chciałabym umieć o siebie zadbać i mieć z tego przyjemność”. Wspaniale było towarzyszyć w tym procesie, dziękujemy fundacji Robinson Crusoe za zaufanie.